Zasępiona twarz pana Waldemara musiała się jednak wkrótce rozjaśnić. Wystarczyło Wszak spojrzeć za siebie, przywołać w pamięci chociażby niektóre kadry z gigantycznego filmu swojej sportowej kariery, by wróciła radość i entuzjazm, świadomość sensu, piętnastoletniej, niepowszedniej przygody, nieustannego zmagania ze sztangą, rywalami, z przeciwnościami losu, świadomość wartości codziennej pracy treningowej na pograniczu wytrzymałości, w której doskonalił swój kunszt, hartował i sprawdzał charakter...
Dwa złote medale, czwarte i piąte miejsca igrzysk olimpijskich, złotych i trzy srebrne medale mistrzostw świata, pięć złotych i tyleż srebrnych mistrzostw Europy, ,25 rekordów świata w rwaniu, podrzucie i trójboju, dziewięć tytułów mistrza Polski, trzy wicemistrza i jedno trzecie miejsce, 61 rekordów kraju --oto najkrótsza wizytówka sportowych zdobyczy Waldemara Baszanowskiego; plony dążenia do doskonałości, efekty uzyskanej maestrii. A jednak „mistrz nad mistrze" gdy nawiedzają go chwile refleksji zdaje się momentami odczuwać jakby niezadowolenie, że jego dzieło nie jest okazalsze.
| |
|